Wymuszą podział Google w Europie?

Bezprecedensowa sytuacja. Nigdy wcześniej w Euro Parlamencie nie debatowano nad podziałem wielkiej firmy na kilka mniejszych.
Ku przypomnieniu – debatowano zaś – o zgrozo!, i uchwalono ustawy odnośnie:
Sposobu spuszczania wody w toaletach, Czy ślimaki są rybami słodkowodnymi, Czy kura w klatce musi stać pazurami do przodu. Ustalono, również że marchewka to owoc.

Debatowano też – jak w dowcipie – nad profilem zagięcia bananów dopuszczanych do spożycia.

Wszystkie te zagadnienia służyły głównie otwieraniem furtek prawnych pewnym grupom. nie inaczej zapewne jest w tym przypadku.
Decyzja o zmuszeniu prywatnej firmy do podzielenia się na mniejsze struktury nie zdziwi zaś osób wskazujących na podobieństwa Unii Europejskiej i Komunistycznej „Unii Republik” ZSSR

Divide et impera Dziel i rządź.

Chcą aby wyszukiwarki internetowe zostały oddzielone od usług komercyjnych.
Pewnie najlepiej aby usługę wyszukiwania prowadzić całkowicie non-profit (:

Przegłosowano. Za: 458. Przeciw: 174
Za podziałem było 458 głosów, przeciw 174. Ostateczna decyzja należy jednak do Komisji Europejskiej, z uwagi na niewystarczające kompetencje Parlamentu Europejskiego.
Choć Google obsługuje ponad 90% rynku wyszukiwarek w Europie – głosującym chodzi o globalne oddzielenie silników wyszukiwarek od komercyjnych usług.

Co to oznacza w praktyce? Google, by móc dalej operować tam gdzie obowiązuje unijne prawo, musi podzielić się na kilka mniejszych firm. To nie oznacza, że Google musi się zastosować do popartego właśnie przez parlament projektu ustawy. Jeżeli jednak tego nie zrobi a będzie działać na terenie UE, zostanie obłożone olbrzymimi karami.

Urzędnicy wychodzą z założenia, że kalifornijska firma faworyzuje swoje własne usługi w wynikach wyszukiwania i z tego powodu usługa wyszukiwania powinna funkcjonować jako osobna i niezależna firma, która w neutralny sposób będzie traktowała wszystkie strony w internecie.

Głosujący wezwali w ten sposób Komisję Europejską do zbadania kwestii praktyk dostawców wyszukiwania.

Na szczęście nie należy traktować tego głosowania jako ostatecznej decyzji o podziale, bo Parlament Europejski nie ma mocy sprawczej, aby zmusić do tego jakąkolwiek prywatną firmę. Trzeba też zauważyć, że samo głosowanie nie dotyczy bezpośrednio Google.

Jeżeli ktoś przeoczył o bananach – ustawa nakazująca bananom zakrzywiać się nie więcej niż 27 mm na 14 cm – nie weszła w życie – ciekawe ile wyniosły koszta przygotowania projektu i głosowania Europarlamentarzystów nad tym zagadnieniem (:

Tagi: , , ,
Napisano w Ahtung! Kliencie, Wyszukiwarki