20 Sposobów na zarobek na zapleczu.

Dzisiejszy artykuł, prócz co tu ukrywać bardzo ogólnego przedstawienia 20 sposobów na monetyzację tworzonych przez Was stron najróżniejszego typu – jest poniekąd kontynuacją poprzedniego o rodzajach zaplecz: http://www.zbigniew.dziuba.biz/czym-jest-zaplecze-pozycjonerskie.htm

 

Na początek nieodłączna graficzka pozwalająca od 10 lat wczuć się początkującym webmasterom i właścicielom witryn  w przyszłe bogactwo mające płynąć z faktu posiadania i prowadzenia stron (:

hajs-z-zaplecza

1) AdSense
Kto nie stosuje/używał niech pierwszy żuci kamień! – Bardzo fajnie 5-6 lat temu, dzisiaj średnia (lub dobra w zależności od wielu czynników) stawka/ klikalność to 1 klik na 100 odwiedzin co daje ok. 40 groszy.

Mówiąc delikatnie średnio opłacalny, no ale na experckiego bloga, czy niszowy portalik ze średnim ruchem na przedłużenie domenki i hosting wystarczy. Oczywiście zdarzają się i rekordowe kliki jak po 3 Euro (ok 12PLN) – każdy wydawca czeka na taki kąsek.
Niewątpliwie AdSense jest to sposób najmniej wymagający – wklejasz kod i wio, działa, tysiące reklamodawców stara się zaintrygować swoją reklama Twojego czytelnika – Ty dostajesz % dopiero za klik.
Oczywiście wszelakie dane o statystykach odwiedzających, ruchu, linkowaniu strony oddajesz za darmo „wielkiemu G”
Na zaplecze w znaczeniu ścisłym więc AdSense się niezbyt nadaje – nie da się jednocześnie ukrywać działań przed algorytmem i je oddawać w panelu (:
W ogóle o AdSense na stronie można pisać tomy, są udokumentowane przypadki gdzie instalacja reklam powoduje zmniejszenie ruchu na stronie, spadek indexacji, zaś samo rozmieszczenie jednostek może być kolejnym pretekstem do nałożenia kary na domenę – lub w efekcie do niewypłacenia zgromadzonych środków.

Pamiętajmy również o normach jakościowych AdSense nadaje się tylko na zaplecze klasy Z.D
Mnie najbardziej przekonuje fakt, że umieszczając reklamę AdSense na stronie tak naprawdę reklamuję konkurencję „za friko” lub w ewentualnie za kilka groszy w miesiącu. Z mojego doświadczenia wynika iż bez 10 stron z ruchem od 20K UU miesięcznie instalowanie AdSense to pomyłka.

2) Programy „kopiujące AdSense” np. Cliksor
„Kopia” daje dokładne wyobrażenie – dodatkowo jeszcze mniejsze stawki, „oskubane” zliczanie klików i odwiedzin, jeszcze bardziej inwazyjne reklamy – oczywiście jeżeli w ogóle trafi się sensowny reklamodawca – nawet mając Angielski Content (:
Prócz tego darmowe – niepłatne wyświetlanie reklam, praktycznie zerowe dopasowanie reklam. Na koniec dobra nowina: Tutaj jakość zaplecza akceptowana jest od Z.C

3) Sieci wydawnicze- Affilacyjne jak Tradedoubler, Zanox, Novem, WebePartners..
Naprawdę skuteczne ze sporym, tematycznym ruchem, można ładne pieniążki zgarnąć za akcje typu CPL, które nie pojawiają się nigdzie indziej.
Wady: kreacje pojawiają się i znikają, siedź i sprawdzaj co i jak się zmienia (: Forma sprzedaży zwykle tylko za lead, wypłaty czasem ciągną się miesiącami, Polskie odpowiedniki jak Novem, Afiliant, Webepartners, czy ProPartner pełne tragicznych niedoróbek, niezliczonych leadów, zagubionego ruchu, linków, z tragicznym supportem..
A w najgorszym razie nie wypłacą Ci..jak im nie zapłaci zewnętrzna firma – lub usuną Ci konto ot tak – bo mogą, przecież akceptowałeś regulamin.

W zasadzie da się na wszystkiego typu zapleczach je umieścić, mało które wymagają dodatkowej weryfikacji stron – jednak w przypadku sporych kwot zaczynają czepiać się naprawdę wszystkiego.

 

4) Programy Partnerskie Ogólnie
Bardzo dobre rozwiązanie, niemal wszędzie – w zależności od skryptu te same problemy co wyżej, ogólnie to dogadujesz się bezpośrednio z firmą, bliżej producenta = większe zarobki, choć u nas w kraju kosztem braku kontaktu technicznego wsparcia partnera, choć i to zaczyna się zmieniać i firmy zatrudniają osoby prowadzące program partnerski – aktywnie pomagające partnerom w najróżniejszych kwestiach, a nie tylko aktywujące im konta.

Pasują na każdego typu zaplecze z wykluczeniem spamu, choć i tak generowany ruch można prosto ukryć.

5) Programy Finansowe
Rozróżniłem tutaj tą kategorię z tradycyjnych PP, chodzi o wysokodochodowe programy o różnych systemach rozliczeń (kredyty, chwilówki, ubezpieczenia..
Serio chcesz reklamować providenta na swoim blogu gdzie piszesz np o swojej pasji hodowli storczyków jakiśtam?
Branża finansowa to jedna z najtrudniejszych w internecie, rządzi się swoimi prawami, prawdopodobieństwo że ktoś wypełni wniosek o kredyt na Twojej stronie o roślinach jest poniżej zera – zaś aktywny widget naraża na randomową karę od wujka G.
Zaś przy sporym ruchu na dość typowe „uprzejmie donoszę” od konkurencji.

W większości przypadków czytelniku długo będziesz „za wąski w uszach” (nie przebijesz najprostszej konkurencji) na ruszanie tego typu programów.

Przy odpowiednim wykorzystaniu pasuje jednak do każdego rodzaju zaplecza.

6) Programy typu CPL jak e-forsa, pobieraczek
Zależy gdzie, zależy do kogo. Player z fałszywym filmem namawiającym na subskrycje premium SMS może być dobry na wygenerowanym blogu z bazy filmów, ale na Experckim blogu np o montażu drzwi garażowych i nie przyniesie zysku i nie uatrakcyjni strony – wręcz tak jak wyżej narażając ją na różnorakie kary od google.

7) Programy „chmurkolinki” jak Infolinks
Kolejny zaśmiecacz strony, denerwująca chmurka ładowana dynamicznie javascriptem odpowiednia gdzieś na forum ze sporym ruchem, w polskich odpowiednikach „infochmurek” wycofały się największe wydawnictwa/ portale z takimi właśnie treściami.
Wszelkie testy wykazały mniej niż mizreną skalę zarobku.

Co ciekawe taki system wymaga najlepszej jakości zaplecza Z.D, strony są selekcjonowane.

8) Zagraniczne typu Chitika
Na Angielskim Contencie całkiem dobre. Programy tupu Chitika to taka ciekawsza forma sieci reklamowej, swojego czasu bardzo popularna jako „alternatywa dla AdSense
Dobra na Angielskojęzyczne,Zadbane strony z tematycznym ruchem.

9) Overlaye jak Bidvertiser
Witamy w latach 90, po wejściu na stronę zasłania wszystko rozwijany banner na całą szerokość strony, podczas kliknięcia w x otwierają się 3 popundery z flashowymi grajdołami i zaproszeniami do kasyna online, klikniecie w tło otwiera 3 kolejne.. zarobki tylko za unikalne wyświetlenia w zależności od IP kraju i widzimisię administratora, częste włamania na serwer reklamowy i serwowanie hacków/ p0rno / wirusów.
Dobre na wygenerowane spamy z niskiej jakości ruchem lat temu 5-10. Teraz dawno nie widziałem – łza się w oku kręci: postaram się przygotować sobie taką ministronke pokazową bo to już historia.

10) PreLoader jak w AdFly

Na „dzień dobry” reklamka przekierowująca na stronę z reklamą 5-10 sekund czekania zanim powolę CI czytelniku przejść do mojej strony.
Typowe rozwiązanie serwowane na warezach i pr0nografii, gdzie internauta ..i tak poczeka te kilka sekund.
Zarobki 3pln za 1000 unikalnych „czytelników” co się przeklikali.
System działa skutecznie od wielu lat.

Nadaje się na każdy rodzaj zaplecza, – o odpowiedniej „podejrzanej” tematyce.

11) Inne płatne skraczacze linków (tradycyjnie)
Prawie to samo co wyżej, przecież możesz takie powitania ustawić jednocześnie (po kolei) na 3 różne systemy, zaś wszelkie linki np do kolejnej strony również skrócone w ten sposób.
Skrócone linki z bannerkiem na górze w ramce, można uzyć np do ukrycia linków partnerskich z sieci reklamowych
Tylko zarobki to jakieś 30 groszy z 10000 takich przejść (unikalnych)

12) Farmy „SEO Katalogów”

Postaw „grupę” katalogów i przy odrobinie szczęścia i dobrej pracy marketingowej, sprzedasz dziesiątki wpisów po powiedzmy 9,99 jak na allegro. Koszt jednego wpisu to cena domenki -sprzedanie tylko 200 precli pozwoli na „zarobienie” na grupie.

13) Farmy Precli – płatny dostęp
Idea jak powyżej, czesto ukryta pod płaszczykiem „dziennikarstwa obywatelskiego” czy „serwisów PR”
Zwykle to tanie precelki z ledwo czytelna treścia i linkiem do strony docelowej.

14) Systemy sprzedaży Contentu jak WhitePress
Strona musi być naprawdę niezłej jakości aby została przyjęta, co najmniej jakości Z.C
Nie licz na kokosy, 10 artykułów po 10-20 PLN rocznie – o ile nie prowadzisz lokalnej wersji gazeta.pl (:

Wymagane sa też naprawdę jakościowe serwisy z udokumentowanym ruchem.

15) Giełdy Linków jak ProLink
Medialna nagonka z ubiegłego roku pogrzebała kilka europejskich giełd, nie ma co ukrywać – na jednym serwisie można było sprzedać kilkaset linków szybko i wygodnie, i choć strona musiała mieć odpowiednie parametry i jakość – opłacało się to bardzo – zwłaszcza ,że każdy link mogłeś akceptować ręcznie.

16) Systemy SWL Stałe
Trochę trudniej namierzyć,  strona musi spełniać specyficzne warunki przez co zwykle bierze się je z odzysku. W zależności od tupu systemu zwykle „najgorsze spamy” się nie nadają.
Strony zarabiają dalej, nagonka medialna zrobiła swoje – osobiście nie ryzykował bym sprzedawania linków na „pisanym ręcznie” portalu – co innego na ministronce z 10 artykułami czy pozyskanej bazie np lokali gastronomicznych wraz z opiniami.

17) Systemy SWL Rotacyjne
Prościej namierzyć,  zwykle ładuje się tam spam najgorszy z najgorszych. Zbuduj automat, opracuj system pozyskiwania unikalnego contentu i wio, tysiąc domen dziennie nie problem tak postawić.
Gorzej z klientami, stałymi. Podobnie jak z katalogami- moda przychodzi co kilka lat.
18) Programy CPM jak RevenueHits
Patrz punkt 9 i płacimy Ci tylko za milion Unikalnych Użytkowników.. max. jakieś 30 groszy. Jak masz spory ruch i

19) Wymiana linków we własnym zakresie
Żmudna robota, wymaga graniczącego z naiwnością zaufania do ..ewentualnych kontrahentów. Napisałem wymiana bo zwykle mało kto chce płacić za linki, częściej kończy się właśnie na „wymianie”, dobre i to.

20) Propagowanie własnego(klientów) biznesu
Dokładnie tak, o to chodzi głównie w zapleczu – ma pchać nasze „money sites” strony zarobkowe do góry i tutaj liczy się ich główna wartość.
Jeżeli jesteś klientem i zlecasz takie zaplecze to właśnie w tym upatruj głównych zysków – w dodatkowym ruchu, zamówieniach, akcjach na swojej stornie.
Jeżeli jesteś pozycjonerem to działa podobnie, Twoje strony mają za zadanie pchać do góry strony Twoich klientów za co dostajesz wypłatę

Moim zdaniem „zarabiające zaplecze” czy tylko „samo utrzymujące się zaplecze” to kwestia dobrania odpowienich środków do celu.

 

Na prawie każdym z powyższych 20 sposobów można zarobić.  Idea zarabiania w wiele różnorakich sposobów jest trudniejsza niż mogło by się wydawać. technicznie nic nie stoi na przeszkodzie aby na Twoim experckim blogu z tekstami zleconymi po 120-200 pln, lub dopieszczanymi przez Ciebie przez 4 wieczory po pracy z rzędu jednocześnie:

Wczytywał się preloader z AdFly, potem po przejściu do strony wyskiwał popup z binlayera, a po jego zamknięciu 3 underpupy z CPM od RevenueHits z włączająymi się filmikami reklam, na stronie zaś widniało 5 jednostek Adsense oraz chmurki od infolinks, zaś w stopce kręciły się linki z porno/włamów z SWLa, to wszystko oczywiście na sprzedanym przez allegro preclu sklepu obuwniczego z pipidówki mniejszej.
W takiej konfiguracji jednak nie zarobisz na żadnym z powyższych systemów.

—–

*

Dodatkowo trochę lektury „z internetów’, gdzie na przestrzeni ostatnich 8 lat był poruszany temat tworzenia i monetyzacji zaplecza

(proszę zgłosić w komentarzu jak znacie jakieś inne):

 

http://www.pozycjonowaniestron.info/samoutrzymujace-sie-zaplecze-czy-to-wogole-mozliwe/
Tytuł doskonale oddaje sytuację, szczególnie początkującego z małą ilością stron.
Prawda jest taka,że większość znanych mi osób, szczególnie początkujących w temacie strony nie zarabiają na siebie, przynajmniej nie w pierwszych latach.

http://www.webchannel.pl/seo/czy-zaplecze-moze-na-siebie-zarobic/

Wpis reklamowy systemu giełdy linków Prolink – którego już nie ma bo został rozpracowany przez Google.
Podsumowaniem zaplecza typu Z.D „Dobre zaplecze to takie, które nie wygląda na zaplecze” sam blog prezentuje ideę blogu experckiego, kilka reklamowych wpisów, blog obrośnięty linkami do Programów Partnerskich i z małymi jednostkami AdSense, jest również formą prezentacji własnych usług. Dobry przykład zaplecza Z.D

http://web.archive.org/web/*/http://seoparty.net/news/artykuly/zarabiaj_na_pozycjonowaniu_nie_pozycjonujac_stron
Jest to artykuł reklamowy od Xanna właściciela systemu SWl e-weblink, który przekonywał że AdSense i rotacyjny SWL na jednej stornie  wraz z PP to najlepsze rozwiązanie – niestety nie w praktyce.

Większość krajowych mitów o bajońskich sumach z zaplecza wzięła się właśnie od tego – usuniętego przez autora wpisu.

Ciekawa jest tez dyskusja na PiO odnośnie tego wpisu ( w połowie wątku są rzeczowe kontr- argumenty, jednak warto sobie poczytać od początku):
http://www.forum.optymalizacja.com/topic/66543-jak-zarobic-5-tys-miesiecznie-na-swoim-zapleczu/

http://zarabianie-na-blogu.pl/
Blog Expercki głównie o Adsense i PP pisany przez Tomasza Lisa, zdradza tajniki prowadzenia kilkudziesięciu experckich blogów jednocześnie i metod optymalizacji zarabiania na nim w AdSense i w kilku systemach wyminienonych w stopce serwisu, prosto sprawdzić jakie to blogi i jakie (prócz wymienionych) systemy monetyzacji i o jakie programy partnerskie chodzi.
Mnóstwo pracy, morderczego wręcz samozaparcia, jeszcze więcej pieniędzy i czasu w dodatku bez słodzenia u upiększania – czapki z głów i do lektury.

http://bynajmniej.pl/po-co-ci-katalog-stron/
Chyba jeden z pierwszych wpisów, który mówił o celach i technikach monetyzacji zaplecza w internecie.
Piętnując gloryfikację (tych przez siebie) stawianych spamów typu Z.A, Z.B w drugiej erze publicznych grup katalogów i pierwszych spamiarek

http://managerseo.pl/blog/bo-klient-chce-zaplecze-seo/
Krótkie podsumowanie kosztów utrzymania małego zaplecza jakości Z.B
10 sztuk bez robocizny kosztów stałych wyszło 2,370 a więc prawie 200 pln za sztukę na pierwszy rok, moim zdaniem trochę przesadzone, jak na sztampowe „precelki” z kolei na wersję Preceli Pro trochę za mało.
za 240 pln można już mieć i premium szablon i w miarę dopieszczoną konfigurację, – więc „prawie” zaplecze typu Z.C   Różnica zdań +/- 30 pln.
Odnośnie „mody na zaplecze” : Na pewno „stolarzowi z Adamowic Klasztornych” z dwiema stronami wizytówkami takie zaplecze nie jest potrzebne, zas klientowi z siecią e-sklepów już będzie przynosić sensowne korzyści.

DR:TL? Post Fixum:

Generalnie wszystkie prócz ostatniego z wpisów są „wiekowe” kilkuletnie wpisy.
Każdy z nich pokazują że:

1) W ogóle nie jest „tak prosto” zarobić na stronie (tak aby zwrócił się koszt domeny i hostingu)
2) na pewno nie tak prosto jak w ikonografikach – instalując dodatkowy kod reklamy na stronie
3) istnieją systemy, które w odpowiednim czasie z odpowiednią wiedzą pozwalały/pozwalają zarobić x,xxx-xx,xxxx/mc na stronach
3b) których stworzenie prócz wiedzy i narzędzi kosztowało co najmniej 1000 pln + 10 x tyle na pozycjonowanie
4) Różne metody monetyzacji wymagają różnorakiego podejścia do tworzonych stron (koszta stałe vs robocizna, vs jakość vs moderacja vs koszta linkowania vs koszta linkowania vs koszta utrzymania i rozwoju)

—–

Wohoa! Jeżeli dotarłeś aż tutaj tego przydługiego artykułu, który nie jest nawet porządnym wstępem do tematyki: Zarabiania w internecie, w szczególności budowania pasywnych źródeł przychodu, budowania wysoce skalowalnych systemów o wysokim czynniku ryzyka oraz ogólnie o sposobach monetyzacji stron internetowych – zapraszam do kontaktu oraz subskrybowania tego bloga.

Tagi: , , , , ,
Napisano w Piaskownica, Programy Partnerskie